Jakiś czas temu przeczytałam artykuł mówiący o tym, że nie powinniśmy się przyrównywać do zwierząt, bo jeśli chodzi o jedzenie to jesteśmy od nich głupsi. Zwierzęta nie jedzą kiedy im się nudzi, nie jedzą kiedy są zestresowane, nie podjadają między posiłkami. Jedzą wg stałego rytmu, kiedy jest na to czas, kiedy są głodne. Dlaczego człowiek zmaga się z tyloma pokusami dookoła?
Kwestią jedzenia zajmę się w innym wpisie. Teraz o rowerku spinningowym. Ten, który posiadam jest na wyczerpaniu. Skrzypi niemiłosiernie i w zasadzie przez to jeżdżę na nim tylko na stojąco. Wtedy nie skrzypi :-) Szukam jakiegoś nowego cuda, chociaż przyznam, że te które dzisiaj znalazłam są dla mnie za drogie :-(
Na stronie osobistytrener.com znalazłam wiele przydatnych informacji, z których na pewno skorzystam poszukując nowego sprzętu. Trzeba sobie zdać sprawę, że jazda na rowerze spinningowym to jeden z najsuteczniejszych przyrządów do walki ze zbędnymi kilogramami.
Przeszukując strony internetowe natrafiłam na rower firmy InSportLine Micron, jego cena jest dość przystępna a także spełnia wszystkie funkcję jakie powinien spełniać domowy rower treningowy.
Inne rowery godne uwagi:
Kto jeszcze nie miał okazji spinningować polecam bardzo, bo jazda na rowerze naprawdę wziąga, jest uzależniająca wręcz.
Dobry trening jest ściśle związany z dobrze dobraną muzyką. Ostatnio na faceboku natrafiłam na stronę, która promuję muzykę do jazdy na rowerze spinningowym. Polecam!!











